Dekoderek

Chińskie prowincje

Pani Wiśniewska na TVN24 (i TVN CNBC Biznes) powiedziała przeczytała z promptera, że większość pracowników, pracujących przy obiektach olimpijskich, "pochodzi z chińskich prowincji". No i teraz mi powiedzcie, czy w Chinach to nie wszyscy są z prowincji? :)


Wszędzie ten sędzia...

Boję się zajrzeć do lodówki... Najnowsze fotki na gronie sprzed chwili.

Grono - najnowsze fotki - Webb


Na kocią łapę?

Czy my naprawdę mieszkamy na takim zadupiu? Czy tak niewiarygodnym i niepowtarzalnym wydarzeniem jest to, że gwiazdy żyją na kocią łapę? I nie chodzi o to, że to akurat taki serwis o tym pisze, bo one zazwyczaj starają się pisać o tym, co ludzi może interesować. Chyba nigdy nie pogodzę się z tym, że tak bardzo może dziwić kogoś wspólne mieszkanie mężczyzny i kobiety. Na całym świecie tak jest czy tylko u nas? Bo takie odnoszę wrażenie, że gdzie indziej ludzie się zastanawiają "kto z kim", a nie "ze ślubem czy bez".


EuroUnia

Cieszycie się, że macie nowe drogi i parę innych nowych rzeczy? Można sobie marudzić na nasze drogi, itp. ale ostatnio sporo remontów na drogach widzę, a przy prawie każdym z nich szyld z logo Unii, czyli coś nam płacą. Zawsze byłem eurozwolennikiem (fajny wyraz) i tym bardziej te drogi mnie cieszyły.

Ale chyba dałem się nabrać, podobnie jak podejrzewam wiele innych osób. Sygnały negatywne nie są przytłaczające, ale co najmniej zastanawiające. Trzy sprawy w ostatnich kilku dniach skupiły moją uwagę:

  • cukier - podobno już więcej jemy niż produkujemy; unia wprowadziła u nas takie ograniczenia produkcji, że wymusiła konieczność importu; zawsze radziliśmy sobie świetnie z cukrem, a teraz musimy zamykać cukrownie i przywozić cukier z zachodu; gdzie tu sens?
  • dorsz - unia chce ograniczać połowy dorsza w Bałtyku; OK, sprawy dokładnie nie znam, ale "nieurzędni" unii twierdzą, że dorsza jest bardzo dużo; ale UE ograniczenie chce i tak wprowadzać i zastanawia mnie to głównie po tym, co się dzieje z cukrem,
  • i oscypek - sprawa, o której właśnie mówią; unia zakazała sprzedaży owczego sera w kwietniu, mogą być sprzedawane tylko od maja do (chyba) września; do tego oczywiście odpowiedni kształt, opakowanie, itp.; god damn it, o co chodzi? to nie jest trochę przesada?

Oczywiście są też inne sprawy jak krzywizna banana, kolor marchewki czy zakaz bigosu, bo to potrawa zepsuta i nieświeża - to już niemal przysłowiowe sprawy. Ale tamte trzy to dla mnie nowość i jestem trochę w szoku. Ciekawe co z tego wszystkiego wyniknie dla nas, Polaków.


Homoheterodyskusja

O co chodzi z tą całą dyskryminacją homoseksualistów w kontekście zawierania małżeństw?