Dekoderek

Samochód na wodę

Samochód jest mały, niewiele większy od Fiata 126p. Energii dostarcza wewnętrzny generator, który potrzebuje wyłącznie wody. Urządzenie rozkłada ją na wodór i tlen i to właśnie wodór staje się paliwem - mówi szef zespołu konstruktorów z firmy Genepax, Kiyoshi Hirasawa. Najważniejsze w naszym samochodzie jest to, że nie wymaga on zewnętrznego źródła zasilania - dodaje Hirasawa.

Pełny artykuł na wiadomosci.wp.pl

Wyobrażacie sobie, jak niedługo ceny wody pójdą w górę?...


Komentarze do wpisu „Samochód na wodę”:

  1. 15 czerwca 2008 @ 10:59

    Problem w tym, że nikt nie ujawnił jak to działa. Równie dobrze w silniku mogą siedzieć jakieś ogniwa (które też się zużywają), więc sama woda nie wystarczy. Bo w końcu coś musi tę wodę rozkładać.

  2. kubaw
    15 czerwca 2008 @ 13:03

    Stare, Dawno temu w Auto Świecie (2001 rok?) pisali o tym jak jakiś japoniec przerobił tak swoje Audi. Wodę wlewało się do pojemnika zrobionego ze starego akumulatora :D

  3. 15 czerwca 2008 @ 13:09

    E, z tym samochodem na wodę to zapewne wyjdzie jak ze zderzakiem Łągiewki ;).

  4. 15 czerwca 2008 @ 18:46

    Podzielam wątpliwości komentatorów pod artykułem dotyczace bilansu energetycznego przemian.

  5. Ciapek
    17 czerwca 2008 @ 17:47

    SUPER pomysł w pojemniku wystarczy woda i dodac do niej troszkę GLINU (aluminium) i GALu żeby kontrolowac reakcję. GLIN pozyska atomy tlenu uwalniając wodór. To co zostanie z reakcji w pojemniku podlega recyklingowi.

  6. Ciapek
    17 czerwca 2008 @ 17:48

    SUPER pomysł w pojemniku wystarczy woda i dodac do niej troszkę GLINU (aluminium) i GALu żeby kontrolowac reakcję. GLIN pozyska atomy tlenu uwalniając wodór. To co zostanie z reakcji w pojemniku podlega recyklingowi.

Skomentuj wpis