Dekoderek

Już ze sprzedawcą nie pogadasz :)

Przy pięciu kasach w praskim (w Warszawie - przyp. Dekoderek) Carrefourze stoją tabliczki z informacją, że obsługują je osoby głuchonieme. Nie ma do nich mniejszych ogonków, obsługa idzie tak samo szybko jak gdzie indziej. Tylko czasami zdarzają się trudności. Na przykład kiedy przychodzą starsi ludzie, którzy słabo widzą i nie mogą odczytać końcowej kwoty rachunku. Pytają kasjera, a on milczy.

- Prosiłam wtedy o pomoc koleżanki z innych kas, ale one przecież też są zajęte. Musiałam sobie radzić sama. Zaczęłam pisać, umiem też powiedzieć słowo "grosz" - opowiada kasjerka.

Czasami jednak musi skorzystać z czyjejś pomocy, na przykład kiedy nie może odczytać z ust, o co chodzi klientowi, albo jest jakaś większa sprawa do wyjaśnienia. Wtedy macha do słyszącej koleżanki albo odsyła do punktu obsługi: nie ma problemu, zawsze pomagają. Czasami dogaduje się jak z cudzoziemcem - używając gestów.

Wszyscy z siedmiorga niesłyszących pracujących w hipermarkecie na pół etatu są zadowoleni. Widać, że praca sprawia im przyjemność, choć niektórzy wciąż jeszcze czują wielką tremę. Klienci też się przyzwyczaili. Niektórzy nawet specjalnie ustawiają się przy kasie z ulubioną kasjerką lub kasjerem.

Pełny artykuł w gazeta.pl

Świetna wiadomość! Nareszcie krok do przodu. Rząd zrobił swoje (to jeszcze poprzedni), bo zatrudnianie osób niepełnosprawnych jest dość opłacalne dla firmy. A tak jak można zobaczyć nie pracują gorzej od pełnosprawnych osób. Szkoda, że firmy zagraniczne u nas wprowadzają dobrą modę. Lepsze to niż nic. Pracodawców zachęcam do brania przykładu.

PS. Coraz częściej zapominam tytuł wpisać

The Damning Well - Awakening

Komentarze do wpisu „Już ze sprzedawcą nie pogadasz :)”:

  1. 28 września 2006 @ 12:25

    Nie mogli już znaleźć kogokolwiek do pracy za 400zł netto, więc znaleźli PR mówiący o niepełnosprawnych…

    A jaki szum w mediach. Cel osiągnięty - ludzie pójdą by „zobaczyć” niepełnosprawnego.

  2. 28 września 2006 @ 12:29

    Tak, jest to zrobione dla PR i w ogóle. Ale państwo dokłada się do wypłat dla niepełnosprawnych, więc podejrzewam, że zarabiają więcej niż inni. Do renty dorobią. Nikt nie mówi o zbijaniu kokosów. Moim zdaniem opłaca się to każdemu z biorących w tym udział.

  3. 28 września 2006 @ 12:30

    Oczywiście, w to nie wątpię.

    Tylko nie można nie zauważać dobrego pomysłu PR.
    Mimo to pochwalam i… przejdę się tam, gdy będę w W-wie.

Skomentuj wpis