Jednak wróciłem z urlopu. Cieszycie się? :)
Gdańsk jak zwykle piękny. Niedługo kilka fotek pojawi się na flickr.com.
Jednak wróciłem z urlopu. Cieszycie się? :)
Gdańsk jak zwykle piękny. Niedługo kilka fotek pojawi się na flickr.com.
Jakiś czas temu w naszej polityce nieco bardziej niż teraz udzielała się pewna barwna postać - Janusz Korwin-Mikke. Dla większości jednak był on tylko szybkomówiącym dziwakiem. No bo czy poważnym może być ktoś, kto chce wprowadzić armię zawodową, nie nakazywać zapianania pasów w samochodzie, albo zrobić płatną służbę zdrowia bez świadczeń socjalnych?
Dzisiaj słowo liberalizm oznacza zło w świadomości większości. Ludzie jakoś nie mogą sobie wyobrazić żeby państwo nie dawało im na leczenie. Teraz czekają pół roku na wizytę, ale ją dostają za darmo. Pan Mikke chciał pieniądze z leczenia socjalnego oddać ludziom. Niech sami zdecydują na co wydadzą. Mogliby zostawić na leczenie (mieliby to samo) lub wydać na co innego, gdyby leczenia nie potrzebowali w tym czasie (np. już odłożyli).
Za to służba zdrowia, tak jak cały rynek konkurencyjny, wyglądałaby prawdopodobnie lepiej - teraz szpital na niczym nie zależy, bo nie mają nic do stracenia. Ale jeśli pacjent miałby wybór to i szpital starałby się o niego. Do tego zazwyczaj prywatne instytucje są ogólnie lepiej przygotowane (patrz dzisiaj przychodnie). A przede wszystkim wydaje mi się, że tylu lekarzy nie uciekałoby za granicę.
Jestem przekonany, że tym jedyn zabiegiem rozwiązalibyśmy masę problemów w służbie zdrowia. Wystarczy troszkę władzy ze swoich rąk wypuścić i oddać go rynkowi, który sam wszystko zagospodaruje.
PS. Dlaczego jest w Internecie taki boom na łebdwazero i portale społecznościowe? Bo internauci cenią sobie wolność i robienie czego chcą razem, a nie z nakazu innych. Ta lekcja sprawdziłaby się też w polityce.
Pewnie większość już o tym słyszała - Kazimierz Marcinkiewicz założył własnego bloga. Bloga prywatnego warto dodać (albo to pijar).
Niestety blog leży na onecie, który ma słabą moim zdaniem platformę blogową (np. kod generowany przez nich jest obrzydliwy). A wpisy podobno mają pojawiać się w serwisie wiadomości onetu (tak, to są plusy blogów w takich miejscach).
A ja chyba też chciałbym mieć ponad 2200 komentarzy po pierwszym dniu pisania bloga :)